Przejdź do treści
Mentoring · 2026-10-16

Jak zbijać obiekcje klienta: pięć zdań z moich rozmów i co na nie odpowiadam

Jak zbijać obiekcje klienta, skoro w moich nagranych rozmowach brak czasu na naukę wracał dużo częściej niż twarde „za drogo”? Pięć zdań w brzmieniu klientów, co pod każdym siedzi i co na nie mówię.

Zanim przewiniesz dalej

Jak zbijać obiekcje klienta? Najpierw sprawdź, które naprawdę padają. Przesłuchałem 42 swoje nagrane rozmowy z czerwca i lipca 2026 i brak czasu na naukę wrócił w 15 z nich, a twarde „za drogo” tylko w dwóch. Pięć zdań, które biorę tu na warsztat, to brak czasu, „chcę najpierw zobaczyć efekt, zanim się zwiążę”, „takich rozmów miałem dużo”, „nie decyduję sam” i strach, że kupi i zostanie z tym sam. Żadne z nich nie jest o kwocie. Czyli odpowiedzi nie szukasz w odzywkach, tylko w tym, co zmieniasz w rozmowie i w ofercie, zanim to zdanie w ogóle padnie.

Jak zbijać obiekcje klienta, to pytanie dostaję zwykle od ludzi, którzy mają już spisaną listę gotowych odpowiedzi i dalej słyszą „muszę się zastanowić”. W dwóch schematach na obiekcje pisałem, że obiekcji się nie zbija, tylko dogrzebujesz się do tego, co pod nią siedzi, i tamto pytanie dalej działa. Tutaj idę od drugiej strony, czyli od tego, jakie zdania faktycznie padają, bo przesłuchałem pod tym kątem swoje rozmowy i lista wyszła zupełnie inna niż ta, którą miałem w głowie.

I od razu jedno zastrzeżenie do liczb. Żadne z tych pięciu zdań osobno nie pada w połowie rozmów, pierwsze wraca w 15 na 42, a liczb nie sumuję, bo nie liczyłem, ile z nich pada w tych samych rozmowach. To też nie jest ranking, tylko pięć zdań, na które mam sprawdzoną odpowiedź, a przy dwóch ostatnich liczby w ogóle nie mam.

Pięć zdań w brzmieniu, w jakim padają

Cytaty są dosłowne, z nagrań, bo forma ma znaczenie. Klient nie mówi „mam obiekcję czasową”, tylko mówi zdanie, które brzmi jak informacja, a działa jak hamulec. A liczba przy trzech pierwszych cytatach mówi, w ilu rozmowach wracała ta sama obawa, bo każdy ubiera ją w trochę inne słowa.

1. „Znaczy handlu się nauczę, ale czasu brakuje.” Piętnaście rozmów na 42. Brak czasu nie blokuje tu wykonania, tylko naukę i samą decyzję, bo jedyna godzina, którą taki człowiek ma na naukę, to ta, w której już nie myśli. Natomiast ja nie odpowiadam na to tłumaczeniem, że godzina dziennie wystarczy, bo to nieprawda i on to wie. Jeżeli realnie nie ma kiedy usiąść, to mentoringu mu nie sprzedaję, tylko proponuję mentoring dla jego człowieka, który będzie miał na to czas, albo kampanię teraz, a naukę dopiero po sezonie, kiedy zrobi się luźniej.

2. „Czy z wami trzeba podpisywać umowę, nie wiem, na pół roku, na rok?” Jedenaście rozmów na 42, przy czym ta liczba obejmuje całą obawę, a nie tylko pytanie o umowę. Inni mówią to jako „dobądź mi jednego klienta, dwóch i wtedy idziemy dalej” albo „chciałabym zobaczyć, czy to rzeczywiście przynosi skutki”. U części ludzi to jest pierwsze pytanie w rozmowie, jeszcze przed ceną, i to nie jest negocjacja kwoty, tylko negocjacja ryzyka. Ktoś powiedział to wprost, że jak podpisze z kimś umowę na rok, to jest uwiązany, a efektów może nie zobaczyć. Więc mówię wprost, co zobaczy po pierwszym miesiącu, a czego jeszcze nie zobaczy, i co się dzieje, jeżeli po tym miesiącu uzna, że to nie to. Milczenie w tym miejscu czyta się jako haczyk.

3. „Nie ujmując tobie, to takich rozmów miałem dużo.” Dziewięć rozmów na 42 i to jest jedyne zdanie z tej listy, przy którym transakcje realnie odpadały. Rozwijam je niżej najszerzej, bo tam ucieka najwięcej pieniędzy.

4. „Nie decyduję sam bez wspólnika.” Albo w wersji większej, że ktoś nie chce sam podejmować decyzji za cały dwunastoosobowy zespół. Pytasz o to na początku rozmowy, a nie po cenie, i o tej kolejności pisałem szerzej przy etapach rozmowy sprzedażowej. Tu dokładam jedną rzecz, której sam długo nie widziałem: klientka poprosiła, żeby przerobić jedną jej rolkę, bo potrzebowała czymś przekonać zespół, czyli zamiast drugiej rozmowy dostała mały kawałek roboty do pokazania ludziom, którzy przy pierwszej nie siedzieli.

5. „Kupiłem różne kursy nagrywane, to potem one były do wszystkich i tak naprawdę do niczego.” Przy mentoringu to zdanie jest mocniejsze niż cena. Człowiek nie boi się, że zapłaci, tylko że zapłaci i zostanie z tym sam, z modułami, do których nie umie się odnieść. No i na to nie odpowiadam opisem materiałów, tylko pokazuję, jak będzie wyglądać praca na jego koncie, na jego reklamach, a największy komplement, jaki dostała ta oferta, brzmiał mniej więcej tak: przejrzyj to, co ja mam, i powiedz mi, czy zrobiłem to dobrze.

Jak zbijać obiekcje klienta, który słyszał już wszystko

Zdanie numer trzy ma kilka wersji. „Twoja rozmowa jest dla mnie typową rozmową agencji, z którymi też działałem”. Albo „niech mi Pan mówi językiem po prostu, bo Pan się nauczył formułek, regułek i ja to czuję”. Dwie osoby, które powiedziały to najostrzej, nie kupiły.

Co się dzieje po drugiej stronie, klienci mówią sami. Ten człowiek jest odbiorcą dokładnie tych samych reklam, które sam chciałby puszczać, więc jak tylko wchodzi w temat, to wyświetla mu się, jak to ktoś ujął, „z dziesięć osób, albo z pięćdziesiąt”, każda mówi, że jest najlepsza, i każda chce się umówić na rozmowę. Po kolejnej takiej rozmowie wie mniej, a nie więcej. Jedna osoba powiedziała to wprost, że każdy chce się umawiać i to jest okropne, bo jeszcze trudniej podjąć decyzję.

I tu jest pułapka, w którą sam wpadałem. Odruch przy tym zdaniu jest jeden, czyli zacząć tłumaczyć, czym się różnisz, a „jesteśmy inni niż wszyscy” to dokładnie to, co powiedział każdy przed Tobą, więc w tej sekundzie potwierdzasz jego diagnozę zamiast ją zmieniać. Lista korzyści też nie pomoże, bo on ją zna na pamięć z wcześniejszych rozmów.

Jedyne, co odróżnia Cię w pierwszych trzech minutach, to trafna diagnoza jego sytuacji, a nie opis Twojej oferty. Czyli mniej mówisz o sobie, więcej pytasz, a jak już coś nazywasz, to jego słowami i z jego liczbami. Jeżeli chcesz to sprawdzić u siebie, to odsłuchaj nagranie i zmierz, ile czasu mówisz Ty, a ile klient.

Druga rzecz to konkret, którego konkurencja nie powie, i on musi być zapisany przed rozmową, a nie wymyślany na niej. Ja mam cztery takie zdania. Nie wezmę klienta, który nie ma z czego zapłacić za budżet reklamowy obok mojej faktury. Przez pierwszy miesiąc nie zobaczysz sprzedaży, tylko kontakty, a jeżeli po miesiącu chcesz wyjść, to wychodzisz. Konto reklamowe zakładam na Ciebie, więc przy rozstaniu zabierasz wszystko, łącznie z historią, na której uczył się algorytm. I robię jedną rzecz, a nie SEO, TikToka i stronę naraz.

Każde z tych zdań mówi, kiedy wyniku nie będzie albo czego nie zrobię, i dlatego brzmi inaczej niż reszta, bo reszta mówi wyłącznie o wynikach. Test jest prosty: jeżeli którekolwiek z Twoich zdań mógłby powiedzieć Twój konkurent bez mrugnięcia, to nie jest różnica, tylko kolejna formułka, więc je wyrzucasz i szukasz innego.

U Ciebie te zdania będą zupełnie inne, bo wychodzą z tego, jak pracujesz, czego odmawiasz i co klient zabiera ze sobą, kiedy się rozstajecie.

Czego ta lista nie mówi

Te 42 rozmowy to ludzie, których ściągnęły moje reklamy, w większości pod kampanie, więc lista opisuje moją publiczność, a nie cały rynek, czyli u Ciebie kolejność może być odwrotna, a któregoś z tych zdań możesz nie słyszeć wcale.

Nie mówi też nic o cenie, i to celowo. Cena padła jako twardy powód dwa razy na 42, więc budowanie całej rozmowy wokół „za drogo” to szykowanie się na obiekcję, która przychodzi najrzadziej.

No i „nie teraz” na tej liście nie stoi, bo to nie jest odmowa, tylko przesunięcie. Prawie każdy, kto odchodzi od poprzedniego wykonawcy, jest w trakcie wypowiedzenia, co opóźnia start o jakieś trzydzieści dni, a do tego dochodzi sezon, obozy, zapisy, urlop w lipcu. Takiego człowieka nie przekonujesz, tylko ustawiasz przypomnienie z datą i wracasz.

Pytania, które dostaję najczęściej

Jak sobie radzić z obiekcjami klienta, jeżeli nie wiem, które padają u mnie?

Spisać je z nagrań, dosłownie, w brzmieniu klienta, i policzyć, w ilu rozmowach wracają. Bez tego przygotowujesz się na obiekcje z głowy, a te z głowy to zwykle cena, bo o niej najłatwiej myśleć.

Jakie są przykłady obiekcji klienta, które nie są o cenie?

Wszystkie pięć z tego wpisu. Brak czasu na naukę, chęć zobaczenia efektu przed związaniem się umową, „takich rozmów miałem dużo”, „nie decyduję sam” i strach przed tym, że kupi i zostanie z tym sam. Czyli czas, ryzyko, zaufanie i to, kto decyduje.

Co robisz po przeczytaniu

  1. Weź pięć ostatnich nagrań i wypisz każde zdanie, które zatrzymało rozmowę, słowo w słowo.
  2. Przy każdym dopisz, czy jest o czasie, o ryzyku, o zaufaniu, czy o tym, kto decyduje.
  3. Napisz swoje cztery zdania, których konkurent by nie powiedział, i przepuść każde przez test z mrugnięciem.
  4. Na najbliższej rozmowie zapytaj na początku, kto poza klientem decyduje, i sam powiedz, co zobaczy po pierwszym miesiącu, zanim on o to zapyta.

Spisanie obiekcji z Twoich nagrań i ułożenie pod nie rozmowy i oferty robimy w mentoringu. Co warto mieć pod ręką, zanim się umówimy, masz na stronie przed rozmową, a wolny termin znajdziesz w kalendarzu.

<!-- źródło: MAPA_BOLU_SOSKY.md (oś 3: 15 z 42 i cytat r020; oś 4: 11 z 42 liczy CAŁĄ oś „chcę zobaczyć efekt, zanim się zwiążę”, nie samo pytanie o umowę, więc wpis tak to opisuje; cytaty r020, r024, r048, r050 (parafraza „uwiązany”), „milczenie czyta się jako haczyk”; oś 6: 9 z 42, dwie osoby nie kupiły, cytaty r023, r017, r026, r009, r028, cztery zdania konkurencji i test; bramki mentoringu: kursy r011, komplement r042, cena twardo 2 razy na 42; §5: wypowiedzenie ok. 30 dni, sezonowość, pilotaż jednej rolki r027, decyzja nie jednoosobowa r030 i r027; ramka o obciążonej próbie) + BANK_TEMATOW_MENTORING.md (obiekcje „mi się nie opłaca”, „muszę to przedyskutować”, „dlaczego trzy miesiące”; brak osobnego logu obiekcji z Fathom w pliku, użyte wpisy auto z rozmów) + JEZYK_SOSKY.md §2-§7 + ANTY_SLOP_SOSKY.md A-B + jak_on_mowi.py (obiekcja, wspólnik, umowa, kurs; --czy „na żywo” RZADKIE, pominięte). Case-bank bez liczb w tym wpisie, żadnych cen usług. Szkielet C. Fraza w frazy.py (14). Tytuł z kolejki mówił „w co drugiej rozmowie”, źródło tego nie potwierdza (najczęstsze zdanie 15 z 42), więc 28.10.2026 po bramce tytuł zmieniony na „wracają najczęściej”; wycięte też próg „dziesięć rozmów” (bez źródła) i link do jak-skutecznie-sprzedawac-uslugi (limit 5). /oferta-mentoring nie istnieje, zamiast niego /przed-rozmowa. Build.py blokował bramką języka cudzy wpis jak-pozyskac-klientow-jako-doradca-kredytowy.md:56 (kontrast Pawła 150/40, wycofany case-bank 10.10 i 25.10.2026), zdanie przepisane na „około czterdziestu dobrych kontaktów”. Druga poprawka po bramce 28.10.2026: liczba 11 dostała sens osi 4 (box, punkt 2, FAQ); pod liczbami dopisane, że liczą obawę, a nie dosłowne zdanie; z punktu 1 wypadła scena z porą dnia (JAK_PISZEMY §7) i pytanie kwalifikujące z osi 5, w to miejsce rada z osi 3 (:275); scena „rok umowy, płacił dziewięć” zamieniona na parafrazę r050; „po czwartej”, „poprzednich czterech” i „trzeci cytat” wycięte; puste zdanie w FAQ o telefonie usunięte; lista w FAQ uzupełniona o czas; box i opis przepisane, żeby nie kopiować składni z jak-skutecznie-sprzedawac-uslugi:8. Trzecia poprawka po bramce 28.10.2026: „najczęściej” wycięte z tytułu i boxu (punkty 4 i 5 bez liczby, oś 5 „sam próbowałem” 11 z 42 poza listą), dopisane, że to nie ranking; „liczba przy każdym cytacie” zawężone do trzech pierwszych; pytanie FAQ o telefon usunięte (odpowiedź bez treści), nagłówek FAQ zmieniony na „Pytania, które dostaję najczęściej”; krok 2 z tymi samymi kategoriami co FAQ (czas, ryzyko, zaufanie, kto decyduje); krok 4 przepisany składniowo; stopka CTA przepisana, bo kopiowała jak-skutecznie-sprzedawac-uslugi:75. Wynik po trzeciej: anty_slop CZYSTO, rytm_tekstu CZYSTO (mediana 19, >30 słów 11%, ≤10 słów 21%, spójnik 43%, lampki 12/6). Bramki po drugiej poprawce: anty_slop CZYSTO; rytm_tekstu CZYSTO (mediana 19, >30 słów 11%, ≤10 słów 20%, spójnik 42%, lampki 12/6). Bramki pierwszej poprawki: --szkielety OK, bez BŁĄD; em dash 0; build.py OK (21 wpisów); linki /mentoring, /przed-rozmowa, /blog/dwa-schematy-na-obiekcje, /blog/rozmowa-sprzedazowa-etapy, /blog/proporcja-czasu-mowienia-na-rozmowie, /blog/jak-skutecznie-sprzedawac-uslugi istnieją. -->

Chcesz to przełożyć
na swoją firmę?

Bezpłatna rozmowa, 15-30 minut. Mówię wprost, co u Ciebie zadziała, a co będzie stratą czasu.

Umów bezpłatną rozmowę
Więcej z tej serii: Mentoring na blogu · Oferta: Mentoring · Wszystkie wpisy