Przejdź do treści
Mentoring · 2026-09-16

Sześć rzeczy, które decydują o sprzedaży, a wcale nie są bólem klienta

Przejrzałem 42 własne rozmowy. Transakcję rozstrzygały terminy, zespoły i okresy wypowiedzenia, a nie to, co klienta bolało.

Szybka odpowiedź

Przejrzałem 42 rozmowy sprzedażowe z czerwca i lipca. O tym, czy transakcja doszła do skutku, decydowało sześć rzeczy, z których żadna nie była problemem klienta: okres wypowiedzenia u poprzedniego wykonawcy, próg cierpliwości od 3 do 6 miesięcy, sezon, brak pilotażu, rabat i to, że decyzja rzadko należy do jednej osoby. Cena padła jako twardy opór dwa razy na 42 rozmowy.

Skąd te liczby

To nie jest teoria z internetu. Wziąłem zapisy własnych rozmów z czerwca i lipca 2026, 42 sztuki, i wypisałem, co powtarza się przy odpadnięciach.

Zaskoczenie było takie: ból klienta rzadko rozstrzygał. Rozstrzygała mechanika. Kalendarz, umowa, zespół, sezon.

1. Okres wypowiedzenia przesuwa start o miesiąc

Prawie każdy, kto przychodzi po złej współpracy, jest w trakcie wypowiedzenia. To opóźnia start o mniej więcej 30 dni i pojawiło się w pięciu rozmowach.

Z tym się nie walczy. Podnieś ten temat sam, zanim klient użyje go jako powodu do odwlekania. Powiedz, że start planujecie od kolejnego okresu, a przygotowanie robicie w międzyczasie, bez podwójnego płacenia.

2. Próg cierpliwości to 3 do 6 miesięcy

Tyle klient daje współpracy, zanim uzna ją za stratę pieniędzy. Jeden powiedział wprost, że po tym czasie zaczyna to nazywać oszustwem.

Wniosek dla oferty: powiedz, co ma być widać po miesiącu, a co po trzech. Bez gwarancji, ale z podziałem na etapy. Milczenie przez kwartał jest w tej branży standardem i dlatego tak boli.

3. „Nie teraz" to nie jest „nie"

Sezon wraca w rozmowach regularnie. Obozy, urlop, zapisy do zamknięcia, deklarowany wrzesień.

Odpuszczenie ma trzy elementy: materiał pod to, co go zatrzymało, konkretna data kontaktu wpisana do jego kalendarza przy Tobie, i wejście do Twojego ekosystemu, czyli profil albo lista mailowa. Bez tego „nie teraz" oznacza „nigdy".

4. Pilotaż zamiast rozmowy

Jedna klientka poprosiła, żeby przerobić jej jedną rolkę. Powód był prosty: potrzebowała czymś przekonać dwunastoosobowy zespół.

Prawie nikt tego nie wykorzystuje. Zamiast dociskać decyzję, daj jeden element do zrobienia od ręki. Klient dostaje wtedy dowód, którym sam przekona resztę, a Ty przestajesz być jedynym adwokatem swojej oferty.

5. Rabat ściąga kliknięcia, nie kupujących

Sprawdziłem to u siebie. Po puszczeniu rabatu przybyło kliknięć i pytań o ofertę. Nowych kupujących nie przybyło.

Jeśli chcesz dać powód do decyzji dzisiaj, daj termin startu, nie zniżkę. Więcej o tym w wpisie o dwóch schematach na obiekcje.

6. Decyzja rzadko jest jednoosobowa

Wspólnik, zespół, druga osoba w firmie. To wraca w rozmowach na tyle często, że przestałem to traktować jako wymówkę.

Pytaj o to na początku, nie na końcu: „taką decyzję podejmujesz sam, czy wspólnik albo zespół też są w to wciągnięci". Inaczej dojdziesz idealną ścieżką do oferty złożonej komuś, kto nie decyduje.

Czego nauczyła mnie ta lista

Poprzednia wersja mojej mapy tematów stała na czterech liczbach, które brzmiały świetnie. Żadnej z nich nie było w banku case'ów i żadna nie padła w rozmowie. Wyleciały wszystkie.

Materiał zbudowany na liczbach, których nikt nigdy nie powiedział, sprzedaje się dokładnie tak, jak na to zasługuje.

Najczęstsze pytania

Czy to znaczy, że ból klienta jest nieważny?

Ból otwiera rozmowę. Mechanika ją zamyka. Potrzebujesz obu, ale zwykle pracujesz tylko nad pierwszym.

Jak zapisywać powody odpadnięcia?

Jednym słowem w tym samym miejscu, w którym trzymasz kontakty. Po dwudziestu rozmowach zobaczysz swoją listę sześciu rzeczy, prawdopodobnie inną niż moja.

Co, jeśli klient odpada na cenie?

Sprawdź najpierw, czy naprawdę na cenie. U mnie na 42 rozmowy zdarzyło się to dwa razy. Częściej pod spodem siedzi obawa, że kupi i zostanie z tym sam.

Co zrobić w tym tygodniu

  1. Wypisz dziesięć ostatnich rozmów, które nie skończyły się sprzedażą, i dopisz do każdej powód jednym słowem.
  2. Policz, ile z nich to mechanika, a ile realne „nie chcę".
  3. Dodaj do swojej rozmowy pytanie o decyzyjność i ustaw je na początku.
  4. Ustal, co pokazujesz po miesiącu, a co po trzech, i mów to na każdej rozmowie.

Wpięcie tego w Twój proces, razem z zapisem powodów i follow-upem z datą, robimy w mentoringu. Resztę serii znajdziesz na blogu o systemie sprzedaży.

Chcesz to przełożyć
na swoją firmę?

Bezpłatna rozmowa, 15-30 minut. Mówię wprost, co u Ciebie zadziała, a co będzie stratą czasu.

Umów bezpłatną rozmowę
Więcej z tej serii: Mentoring na blogu · Oferta: Mentoring · Wszystkie wpisy