Zapisy z wyprzedzeniem, nie dziury w grafiku.
U Bogdana zrobiliśmy 146 kontaktów po 10,99 zł i ponad 30 tys. zł przychodu w pierwszym miesiącu. Bez tańczenia na rolkach i bez rabatów na start.
Bezpłatnie, 15 minut, zero pitchu.
Znasz to?
„Klientki chwalą, ale grafik nie jest pełny."
Stałe klientki wracają, opinie są super. A mimo tego w tygodniu zostają okienka, które bolą w przychodzie.
„Nowe osoby przychodzą tylko z Instagrama, jak akurat coś wrzucę."
Zasięgi skaczą, zapisy skaczą razem z nimi. Tydzień bez publikowania i cisza.
„Cała sprzedaż idzie przez Booksy."
Na liście jesteś jedną z dziesięciu w okolicy i wygrywa najtańsza. Obniżasz ceny, żeby zapełnić grafik, i przyciągasz łowczynie okazji, nie stałe klientki.
„Piszą, pytają o cenę i znikają."
Wiadomości są, ale połowa kończy się na cenniku. Odpisujesz wieczorami i nic z tego nie ma.
Klientka podejmuje decyzję, zanim napisze. Jak nie widzi różnicy, widzi tylko cennik.
Grafik zapełniony
na tygodnie do przodu
Komunikat i reklama
Reklama pokazuje efekt i to, czym Twój salon się różni. Ściąga klientki z okolicy, które szukają jakości, nie promocji.
Filtr i zapis
Formularz prowadzi prosto do zapisu na termin. Zbieraczki cenników odpadają po drodze.
Stały dopływ
Nowe klientki wpadają co tydzień, przewidywalnie. Okienka przestają być loterią.
Bogdan, gabinet
Wcześniej: około 4 tys. zł miesięcznie na reklamy i 2 sensowne rozmowy z całej kampanii. Po zmianie: ponad 30 tys. zł przychodu w pierwszym miesiącu.
Na rozmowie przejdziemy przez Twoją sytuację: skąd dziś wpadają klientki, gdzie się gubią i co ruszyć najpierw.
Zapełnijmy Twój grafik
z wyprzedzeniem.
Bezpłatna rozmowa, 15 minut, zero pitchu. Wyjdziesz z konkretną diagnozą: zobaczysz, ile okienek w grafiku realnie da się zapełnić.
Nie Twoja branża? Zobacz pozostałe na stronie głównej.